





Barszczowiska to na ogół nieużytki. Czasem jednak stają się terenem inwestycji obejmujących m.in. prace ziemne. Wraz z usuniętą ziemią przemieszczone zostają zdeponowane w glebie nasiona barszczu. Świadomie lub nieświadomie. Czasem na większe odległości. Oznacza to pojawienie się toksycznych chwastów w całkowicie nowej lokalizacji. Przykład poniżej:



Wzdłuż szos, polnych dróg, ścieżek, a nawet chodników można spotkać nieoczekiwanie okazy barszczu Sosnowskiego/Mantegazziego. Czasem malutki, czasem gromny, może nas zaskoczyć swoim występowaniem. Chwila nieuwagi i o poparzenie (zwłaszcza w gorące dni) bardzo łatwo!














Nie od dziś wiadomo, że wszelkiej wielkości cieki wodne gwarantują dystrybucję nasion barszczu Sosnowskiego nawet na większe odległości. Kłodawa, 4.05.2024







Płynąca woda stanowi jeden z nośników nasion barszczu Sosnowskiego. Dlatego stanowiska tych toksycznych roślin można spotkać nie tylko przy ciekach naturalnych, ale i obok budowli hydrotechnicznych.












Nie jest to może jakiś rekord, ale w tym roku barszcz Sosnowskiego rozpoczął wegetację dość szybko. Nawet ewentualny powrót zimowej aury niewiele tu zmieni. Fotki z 10 marca 2024.






Korzeń tego niepozornego z zewnątrz okazu młodocianego barszczu Sosnowskiego osiągnął zdumiewającą wielkość (jak korzeń buraka cukrowego). W kolejnym sezonie bez wątpienia dałby początek ogromnej roślinie! Szczęśliwie wcześniej został zniszczony. Foto z końca października br.

