Archiwum kategorii: Bez kategorii

Listopadowe zwalczanie barszczu Sosnowskiego w Gdańsku

Na skutek błędnej decyzji inwestora całość działań ograniczyła się do jednego etapu, mocno opóźnionego, bo dopiero w listopadzie. Z powodu zamierania części naziemnej barszczy (koniec wegetacji) należało podjąć staranne działania, aby uniemożliwić systemom korzeniowym chwastów wejście w fazę zimowania. Oznaczało to mechaniczne zniszczenie jak największej liczby stwierdzonych okazów, zanim staną się one niewidoczne na skutek szybkiego rozkładu części naziemnej. Tak późne i uciążliwe działania przyczyniły się jednak do poczynienia kilku interesujących spostrzeżeń…

Barszcz Sosnowskiego w końcówce sezonu

Zbliżający się koniec okresu wegetacyjnego sprawia, że nietknięte dotąd jednoroczne barszcze Sosnowskiego powoli znikają nam z oczu. Czy chwasty giną? Nie. Obumiera tylko część naziemna, natomiast rośliny gromadzą energię do przetrwania zimy w korzeniach. Część z nich przetrwa i niektóre wejdą w przyszłym roku w fazę dwuletnią – dojrzałą. Co ciekawe, niektóre barszcze odnowią się znowu w fazie młodocianej.

Pozorowane „zwalczanie” barszczu Sosnowskiego

Na załączonych zdjęciach widać efekty zamierzonego pozorowanego niszczenia barszczu Sosnowskiego lub ewentualnie kompletnego braku profesjonalizmu. Dowodem na to są rozsypane wszędzie dojrzałe nasiona toksycznej rośliny. Do takiego stanu w toku działań dopuścić nie można! Należy kategorycznie stwierdzić, iż wykonawca zlecenia swoimi nieudolnymi poczynaniami (kilkukrotne koszenie lepiej dostępnej części barszczowiska, ścinanie nieskoszonych roślin z rozwiniętymi nasionami) zmarnował zainwestowany czas, siły i środki finansowe! Przykro patrzeć… Rusocin, koniec sierpnia 2020 r.