Pojawienie się okazałych kwiatostanów barszczu Sosnowskiego oznacza jedno – to ostatni moment na podjęcie przemyślanego zwalczania toksycznych chwastów!



Pojawienie się okazałych kwiatostanów barszczu Sosnowskiego oznacza jedno – to ostatni moment na podjęcie przemyślanego zwalczania toksycznych chwastów!



Niespodziewana wizyta w nowym… starym terenie. Spostrzeżenia z wizji lokalnej można zobaczyć w poniższej galerii. Tylko czy coś z tego będzie? Zobaczymy…







O odwrotnych skutkach koszenia barszczu Sosnowskiego napisano już wiele. Należy zwrócić szczególną uwagę na zagrożenie w postaci sterczących z ziemi, sztywnych resztek łodyg. Zbiera się w nich toksyczny sok. Zahaczenie o coś takiego podczas spaceru spowoduje najpewniej ochlapanie substancją, która w słoneczny dzień wywoła groźne poparzenie (nawet po upływie dłuższego czasu).

Po dziwnym zeszłorocznym sezonie (z przyczyn po stronie inwestora ograniczonym do jednego, jesiennego (!) działania) wracamy w normalnym „trybie” do Gdańska. Niestety pominięcie nawet 1 (wiosennego) etapu prowadzonych od 2016 r. prac spowodowało kontratak barszczu Sosnowskiego. Te chwasty, które zanikły przed rozpoczętymi pod koniec października pracami (nie zostały rozpoznane i zniszczone), powróciły teraz w postaci dorosłej lub ponownie młodocianej, aczkolwiek przerośniętej. Może będzie więcej pracy… ale damy radę!






Jeszcze niepozorny… ale już wkrótce to się zmieni!



18 kwietnia 2021



Kolejny sezon ekspansji barszczu Sosnowskiego trwa. Początki, jak zawsze, są niepozorne… łatwe do przeoczenia. Tym bardziej do zignorowania….






W tym roku barszcz Sosnowskiego bez wątpienia pojawi się nieco później…



Na zakończenie roku jeszcze kilka zdjęć z Rusocina. Tu barszcz Sosnowskiego cieszy się szczególnie korzystnymi warunkami rozwoju w skali mikro. Pierwsze rośliny stwierdzono tu 20 lutego 2020, zaś poniższe zdjęcia wykonano pod koniec listopada…









Na skutek błędnej decyzji inwestora całość działań ograniczyła się do jednego etapu, mocno opóźnionego, bo dopiero w listopadzie. Z powodu zamierania części naziemnej barszczy (koniec wegetacji) należało podjąć staranne działania, aby uniemożliwić systemom korzeniowym chwastów wejście w fazę zimowania. Oznaczało to mechaniczne zniszczenie jak największej liczby stwierdzonych okazów, zanim staną się one niewidoczne na skutek szybkiego rozkładu części naziemnej. Tak późne i uciążliwe działania przyczyniły się jednak do poczynienia kilku interesujących spostrzeżeń…















